Wpadł do kałuży w stroju listonosza, a potem 50 km jechał przemoczony. Dziś jest redaktorem naczelnym, prawnikiem a filmowo… niespełnionym emigrantem z Niemiec. Paweł Polok w rozmowie z Nadią Jęć o telewizji, polityce i tym, kto powinien oceniać, co jest prawdą.Ojciec Pawła był aktorem, więc o scenie wiedział niemal wszystko, zanim poszedł do szkoły. Debiut zaliczył około piątego roku życia, i to zupełnie niezamierzenie. Podczas występu ojca z Kapelą Warszawską po prostu wyszedł na scenę, przeszedł z jednej strony na drugą i wzbudził zdziwienie publiczności.
Największy rozgłos dała mu „Święta wojna”, którą, jak wspomina, kręcono jakieś 22 lata temu. Z planu mogłaby jego zdaniem powstać świetna książka. Na razie opowiada jedną historię: scenę, w której w stroju listonosza miał wpaść do kałuży. Chyba pchnął go Bercik. Dopiero po ujęciu Paweł zorientował się, że nie ma ubrań na zmianę. Strój był rekwizytem, a woda szybko przesiąkła do bielizny. Z Katowic do Rybnika, jak opowiada, jechał całkowicie mokry. Na szczęście była to ostatnia scena dnia.
Polityka, RAŚ i Senat
Do polityki, jak mówi, wcale się nie pchał. Poprosił go o to wieloletni przyjaciel z Ruchu Autonomii Śląska, Janusz Wita. Rozpoznawalność, przyznaje, pomaga, a partie świetnie o tym wiedzą. Niczego nie żałuje, choć dodaje, że jego zdaniem RAŚ później za mocno skręcił w lewo i z tym kierunkiem się nie identyfikuje.Z Rybnikiem związany jest bardzo mocno: jego rodzina mieszka tam, jak podkreśla, od 400 lat.
Kto ocenia, co jest prawdą?
Najmocniejszy wątek rozmowy dotyczy wolności słowa. Polok mówi, że gdy ktoś zaczyna blokować media lub treści, zapala mu się „żółta lampka”. Przywołuje usłyszaną rano wiadomość o przepisach, które miałyby umożliwiać blokowanie treści. Jego zdaniem od oceny informacji jest czytelnik, nie urzędnik.
>> PRZECZYTAJ TAKŻE <<
Jako przykład podaje stary pogląd medyczny, według którego serce umiera po dotknięciu ręką człowieka. Dziś lekarze to serce operują. Wniosek? Zanim zablokujemy „fałsz”, zapytajmy, czy na pewno mamy rację.
Czwarte urodziny portalu i rekord
Row.info.pl obchodzi właśnie czwarte urodziny. Pierwsze teksty pojawiły się 27 i 28 października 2022 roku. Redaktor naczelny mówi, że we wrześniu portal pobił rekord: jednego dnia odwiedziło go ponad 900 tys. osób. Wśród gości, jak wymienia, byli m.in. senator Piotr Masłowski, Grzegorz Braun, Bolesław Piecha i Marek Krząkała. „Każdy ma prawo zabrać głos”, mówi.
Z Niemiec z wielką kasą (której nie ma)
Gra w trzeciej części znanego na Śląsku tryptyku „Byzuch”. Jego bohater to niespełniony śląski emigrant, który wraca z Niemiec i wszystkim dookoła opowiada, jaki to odniósł tam sukces jako wielki biznesmen. Wszystko, rzecz jasna, mija się z prawdą. Na premierę trzeba poczekać co najmniej rok.Kim dziś jest Paweł Polok? Co myśli o polityce? Posłuchajcie do końca.

