Produkcja i nowe zamówienia mocno w dół, a firmy tracą optymizm. W czerwcu indeksu PMI dla polskiego przemysłu spadł (w ujęciu miesięcznym) do 44,8 pkt z 47,1 pkt. Dane martwią przedsiębiorców i negatywnie zaskakują analityków. Coraz częściej słychać, że to sygnał ostrzegawczy przed recesją w przemyśle.
Według danych S&P Global i opublikowanego dziś raportu PKO Research, czerwiec przyniósł kolejne pogorszenie nastrojów w polskim przetwórstwie. Indeks PMI – mierzący aktywność w sektorze – spadł do poziomu 44,8 pkt, czyli najniższego od października 2023 roku.
Bardzo negatywne zaskoczenie w 🇵🇱 przemyśle. W czerwcu wskaźnik PMI runął do 44,8 pkt. z 47,1 pkt. w maju, mimo oczekiwań na wzrost. To drugi miesiąc spadków do najniższego od października 2023 poziomu. Produkcja i zamówienia ostro w dół przez słaby popyt w kraju i Europie,… pic.twitter.com/hkntwRYA9P
— PKO Research (@PKO_Research) July 1, 2025
Zaskakujące jest, że spadek nastąpił mimo wcześniejszych oczekiwań wzrostu. Najbardziej niepokojące są dane dotyczące produkcji i nowych zamówień – oba komponenty indeksu spadły gwałtownie. Słaby popyt – zarówno krajowy, jak i zagraniczny – staje się coraz większym wyzwaniem.
Tylko 24% firm spodziewa się poprawy w kolejnych miesiącach, aż 19% przewiduje dalszy spadek produkcji. To najniższy poziom optymizmu od listopada 2024 roku.
Eksperci ostrzegają jednak przed zbyt pochopną interpretacją danych. PMI bywa wskaźnikiem bardzo wrażliwym i nie zawsze w pełni odzwierciedla realną kondycję gospodarki. Zmiany mogą być chwilowe – choć z pewnością sygnalizują rosnącą niepewność wśród producentów.
Wykresy pokazują, że zawirowania dotykają nie tylko Polski – również Niemcy, Francja i cała strefa euro odnotowały spadki PMI. Jednak to właśnie Polska zanotowała największy regres miesiąc do miesiąca.

