Mamy informacje o tym, że pacjenci, także onkologiczni, są odsyłani z kwitkiem – alarmuje prezes Naczelnej Izby Lekarskiej dodając, że kończy się rok a w kasie Narodowego Funduszu Zdrowia brakuje pieniędzy, dosłownie na wszystko. Słowom szefa NIL przeczy rzecznik rządu. Adam Szłapka przekonuje, że resort zdrowia nie słyszał o takich przypadkach.
Mamy informacje o tym, że pacjenci, także onkologiczni, są odsyłani z kwitkiem – alarmuje prezes Naczelnej Izby Lekarskiej dodając, że kończy się rok a w kasie Narodowego Funduszu Zdrowia brakuje pieniędzy, dosłownie na wszystko. Słowom szefa NIL przeczy rzecznik rządu. Adam Szłapka przekonuje, że resort zdrowia nie słyszał o takich przypadkach.
Sytuacja w służbie zdrowia staje się dramatyczna. Wyczerpane limity finansowania przez Narodowy Fundusz Zdrowia oznaczają, że część zabiegów w szpitalach zostanie przełożona na przyszły rok. Podobnie z niektórymi formami leczenia. Mowa tu, choćby o eksperymentalnych terapiach lekowych. I w tym przypadku ich start, w wielu placówkach medycznych przekładany jest o kilka miesięcy.
Jest gorzej niż źle
Niepokojące doniesienia potwierdza rzecznik Naczelnej Rady Lekarskiej. Informacje o ograniczeniach napływają z całej Polski. Takich przypadków jest coraz więcej. Szpitale przestają przyjmować nowych pacjentów, w tym również pacjentów onkologicznych. Leczenie jest przekładane na przyszły rok.
Zamiast dosypać pieniędzy i zapewnić pacjentom opiekę, rządzący pytają, kto zawinił. A winni są właśnie oni — politycy, którzy od lat nadzorują ochronę zdrowia w taki sposób, że system się po prostu zawalił. Zawalił się po cichu, a niemymi świadkami tego są pacjenci odsyłani z kwitkiem – mówi prezes Naczelnej Izby Lekarskiej. Łukasz Jankowski, który był “Gościem Wydarzeń” w Polsat News dodaje, że od lat, gdy rządzący nie potrafią sobie poradzić z systemem, znajdują kozła ofiarnego, czyli lekarzy.
>> PRZECZYTAJ TAKŻE <<
Pamiętamy hasła „pokaż lekarzu, co masz w garażu”. Potem gdy protestowali rezydenci, słyszeliśmy, że „jedzą kanapki z kawiorem”. Teraz ministerstwo znalazło 0,2 proc. lekarzy, którzy zarabiają dużo i epatuje nimi w mediach. Rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Nie pozwolimy się traktować jak winni całego kryzysu — kwituje prezes Naczelnej Rady Lekarskiej w rozmowie z Polsat News.
Ministerstwo twierdzi, że to nieprawda
Do tych bulwersujących informacji odniósł się rzecznik rządu. Adam Szłapka, który gościł w Polsat News powiedział, że ministerstwo zdrowia nie odnotowało takich przypadków. Ja rozmawiałem w tym tygodniu dwa razy z panią minister Sobierańską-Grendą i ministerstwo zdrowia nie potwierdza tych przypadków – mówi Adam Szłapka. Rzecznik rządu zapewnił, że leczenie pacjentów z nowotworami odbywa się bez zakłóceń. Pacjenci onkologiczni są leczeni planowo – zapewnia Szłapka dodając, że każdy taki przypadek powinien być zgłaszany ministerstwu, by to mogło interweniować.
NFZ przekonuje, że płaci
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia powiedział niedawno, że Fundusz płaci z regularnością, której wymaga ten obszar funkcjonowania. Mówimy o sfinansowaniu tych świadczeń, które zostały wykonane ponad wartość zawartej umowy i te dzielimy na limitowane i nielimitowane – tłumaczy prezes NFZ, Filip Nowak. Nowak zwrócił uwagę, że priorytetem są świadczenia nielimitowane i finansowanie substancji czynnych w lekach. Za te płacimy w pierwszej kolejności – zapewniał.
Narodowy Fundusz Zdrowia tłumaczy, że w przypadku świadczeń limitowanych Fundusz będzie proponował finansowanie, ale „po stawce degresywnej”.

