To, co jeszcze kilka lat temu wydawało się niemożliwe w sercu islamskiego świata, powoli staje się faktem. Jak donosi agencja Reuters, powołując się na źródła zaznajomione z planami władz, Arabia Saudyjska szykuje się do otwarcia kolejnych sklepów z alkoholem. To kolejny, choć wciąż ostrożny krok w stronę liberalizacji zasad w państwie, które przez ponad 70 lat utrzymywało całkowitą prohibicję.
Wiadomość ta, choć nie została jeszcze oficjalnie potwierdzona przez saudyjskie władze, wpisuje się w szerszy kontekst zmian zachodzących w Królestwie pod wodzą Księcia Koronnego Mohammeda bin Salmana.
Gdzie powstaną nowe punkty?
Według informacji Reutersa, planowane jest otwarcie dwóch nowych sklepów monopolowych. Jeden z punktów ma powstać w Dhahran, we wschodniej prowincji, na terenie kompleksu należącego do państwowego giganta naftowego Aramco. Sklep ten ma obsługiwać zagranicznych, niemuzułmańskich pracowników koncernu. Drugi sklep planowany jest w portowym mieście Dżudda, gdzie swoje siedziby ma wiele konsulatów honorowych. Ten punkt miałby służyć przede wszystkim dyplomatom.
Otwarcie obu placówek przewidywane jest wstępnie na rok 2026, choć dokładny harmonogram nie został jeszcze podany. Warto zaznaczyć, że ani biuro prasowe rządu, ani koncern Aramco nie skomentowały tych doniesień.
Mała rewolucja, ale nie dla każdego
Decyzja ta jest kontynuacją przełomu, który nastąpił na początku tego roku. W styczniu w stolicy kraju, Rijadzie, otwarto pierwszy w historii Arabii Saudyjskiej sklep z alkoholem. Znajduje się on w dzielnicy dyplomatycznej i początkowo był dostępny wyłącznie dla niemuzułmańskich dyplomatów.
Co ciekawe, jak podają źródła, baza klientów sklepu w Rijadzie została w ostatnim czasie po cichu rozszerzona. Dostęp do niego mieli uzyskać także posiadacze tzw. złotej wizy Premium Residency, czyli zamożni inwestorzy, przedsiębiorcy i specjaliści niebędący muzułmanami. Wcześniej alkohol w Królestwie był dostępny jedynie drogą dyplomatyczną – w bardzo ograniczonym zakresie, na czarnym rynku lub z nielegalnej, domowej produkcji.
>> PRZECZYTAJ TAKŻE <<
Wizja 2030: Gospodarka ponad dogmaty?
Luzowanie restrykcji alkoholowych, choć wciąż bardzo ograniczone i niedostępne dla zwykłych obywateli – a tym bardziej dla muzułmanów – jest elementem wielkiego planu Wizja 2030. Książę Mohammed bin Salman chce uniezależnić saudyjską gospodarkę od ropy naftowej, stawiając na turystykę, biznes i przyciąganie zagranicznych talentów.
Aby to osiągnąć, Królestwo musi stać się bardziej przyjazne dla zachodnich ekspatów, dla których dostęp do „normalnego” stylu życia – w tym możliwości wypicia lampki wina czy piwa – jest często kluczowym czynnikiem przy decyzji o relokacji.
Jednak saudyjskie władze stąpają po cienkim lodzie. Jako strażnicy dwóch najświętszych miejsc islamu – Mekki i Medyny – muszą balansować między gospodarczą koniecznością otwarcia się na świat a konserwatywnymi wartościami religijnymi i społecznymi. Dlatego zmiany wprowadzane są stopniowo, „po cichu” i z wyraźnym wykluczeniem muzułmańskiej większości.
Oficjalnie minister turystyki Ahmed Al-Khateeb pytany o zmiany w przepisach stwierdził niedawno, że choć rozumie potrzeby zagranicznych turystów, „nic się w tej kwestii jeszcze nie zmieniło”. Fakty jednak – w postaci nowych sklepów – zdają się mówić co innego.

