W minioną sobotę w katedrze Notre Dame w Paryżu odbyła się beatyfikacja 50 ofiar niemieckiego nazizmu. Wśród nowych błogosławionych znalazło się 14 francuskich harcerzy. Jak podkreśla Paul Dupont, archiwista Scouts et Guides de France, zostali oni zabici przez Niemców właśnie dlatego, że byli katolickimi skautami. Ich historie stanowią poruszające świadectwo siły harcerskich ideałów w najtrudniejszych, wojennych warunkach.
W okupowanej Francji działalność skautowa była zakazana. Sytuacja pogorszyła się w 1943 roku, kiedy to wielu młodych mężczyzn, w tym harcerzy, zostało wysłanych na przymusowe roboty do Niemiec. Żegnający ich kardynał Jules Saliège pisał wprost: „Musicie wiedzieć, że w Niemczech Chrystus ma wielu przeciwników. (…) W obliczu nazizmu bądźcie chrześcijanami”.
Mimo represji i trudnych warunków, skauci na robotach nie porzucili swoich wartości. Organizowali się w konspiracyjne grupy, kontynuując działalność ruchu. Dzielili się otrzymywanymi paczkami, odwiedzali chorych rodaków w szpitalach i dbali o rozwój duchowy poprzez udział w Eucharystii, spotkania modlitewne i dyskusje. Co niezwykle znamienne, tylko połowa z 14 beatyfikowanych skautów należała do ruchu przed wyjazdem na roboty przymusowe. Pozostali poznali harcerstwo dopiero w niewoli i tam, w warunkach przymusowej pracy, składali harcerską przysięgę, werbowani przez swoich kolegów.
Podziemna działalność nie uszła uwadze nazistowskich władz. W grudniu 1943 roku Ernst Kaltenbrunner, szef Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy, wydał okólnik wypowiadający wojnę francuskim skautom, zarzucając im szerzenie chrześcijaństwa i postaw antyniemieckich. Konspiracja została rozbita, a jej członkowie byli straceni lub wysyłani do obozów zagłady.
„Umieram z uśmiechem”
Jednym z nowych błogosławionych jest Joël Anglès d’Auriac. Wysłany w lipcu 1943 roku do zakładów zbrojeniowych w Dzieczynie na terenie dzisiejszych Czech, wówczas wcielonym do Rzeszy, mimo nieludzkich warunków pracy zorganizował tajną drużynę. Jej członkowie oddali się pod opiekę Matki Bożej Nadziei, stawiając sobie za cel pogłębianie zasad Ewangelii. Joël został aresztowany przez gestapo w marcu 1944 roku i skazany na śmierć za zdradę stanu. Został ścięty 6 grudnia tego samego roku, mając zaledwie 22 lata. Na trzy godziny przed egzekucją pisał do przyjaciół: „Nie smućcie się, umieram z uśmiechem, ponieważ Pan jest ze mną”.
Dziedzictwo męczenników
Historyk Charles-Édouard Harang podkreśla, że przykład skautów, którzy pozostali wierni swoim ideałom w niemieckiej niewoli, miał fundamentalne znaczenie dla kształtowania się skautingu w powojennej Francji. Kierownicze role w ruchu przejęli byli więźniowie i członkowie ruchu oporu, którzy w warunkach zniewolenia przeżywali wiarę chrześcijańską w sposób bardziej konkretny. Dzięki ich świadectwu, jak zaznacza Harang, ruch skautowy „odzyskał wiarę”.

