Karp i śnieg czy tapas i słońce? Polskie gwiazdy w tym roku są mocno podzielone. Podczas gdy Adam Zdrójkowski odkurza sztuczną choinkę i modli się o biały puch za oknem, Karolina Chapko pakuje walizki. Aktorka zamienia polską słotę na hiszpańską Andaluzję, a prezenty zamiast pod świerkiem, wylądują… pod palmą.
Grudzień to czas dylematów. Zostać w kraju i liczyć na „Last Christmas” w radiu, czy uciec tam, gdzie temperatura pozwala na krótki rękaw? Karolina Chapko, która po kilku latach przerwy wraca do aktorskiej gry, w tym roku wybiera opcję numer dwa.
„Nie jestem fanką tradycji”
Aktorka, którą obecnie możemy oglądać na deskach Teatru 6.piętro i Capitolu, nie ukrywa, że polska, tradycyjna celebracja to nie do końca jej bajka. Dla niej paliwem jest słońce. Zawsze wtedy wyjeżdżam za granicę, bo to jest taki moment, kiedy mogę wyjechać, a dla mnie najważniejsze jest obcowanie ze słońcem, bo to mi daje dużo energii – tłumaczy artystka.
Kierunek? Własny dom w gorącej Andaluzji. To tam, razem z rodziną i 3,5-letnim synkiem, spędzi końcówkę roku. Co ciekawe, zmiana klimatu nie oznacza braku podarunków. Zmienia się tylko sceneria. Prezenty będą na pewno (…), natomiast tak samo jak w zeszłym roku nie będą pod choinką, ale pod palmą – tłumaczy Chapko – planujemy, że dzieci będą znajdowały prezenty pod palmą na naszym tarasie.
Dla aktorki to moment na naładowanie baterii, bo po latach skupienia na macierzyństwie, wróciła do pracy z podwójną mocą i już zapowiada nowe projekty w nadchodzącym roku.
Narty i choinka z odzysku
Na drugim biegunie świątecznych planów jest Adam Zdrójkowski. Prowadzący „Must Be the Music” zostaje w Polsce i stawia na klasykę, choć w dość pragmatycznym wydaniu. Jego drzewko nie przyjechało z lasu, ale… z domowego schowka. Swoją sztuczną choinkę znalazłem w kantorku, już stoi, więc tak wygląda moje szykowanie – śmieje się gwiazdor.
Adam ma jedno życzenie do pogodynki: śnieg. Nie chodzi tylko o klimat przy wigilijnym stole, ale o jego wielką pasję. Aktor jest zapalonym narciarzem i nie wyobraża sobie zimy bez stoku. Ja bardzo dużo jeżdżę na nartach, w zasadzie od najmłodszych lat – dodaje z entuzjazmem.
Jak widać, nieważne czy pod palmą w Hiszpanii, czy na stoku w Zakopanem – ważne, żeby Święta były po naszemu.

