Dla jednych wyzwaniem jest kupienie prezentów, dla innych – logistyka. Agata Wątróbska i Janusz Chabior udowadniają, że święta to sport ekstremalny. Popularna para aktorów dzieli ten czas między dwa krańce Polski, pakując do auta psa, walizki i… kilogramy jedzenia. Ale to liczby z ich kuchni robią największe wrażenie.
Święta u państwa Chabiorów to operacja zakrojona na szeroką skalę. Nic dziwnego – przy wigilijnym stole, łączącym rodziny z obu stron, zasiada około 40 osób. Taka frekwencja wymaga gastronomicznych wyżyn, zwłaszcza ze strony mamy Agaty Wątróbskiej.
Aktorka nie ukrywa, że jej absolutnym numerem jeden na świątecznym stole jest barszcz z uszkami. Ale nie byle jakimi – muszą być „mamine”. W tym roku mama Agaty pobiła swoisty rekord, lepiąc dokładnie 569 sztuk. Mama musi tyle ulepić, ale one są przepyszne (…). Nigdzie nie mogę takich dostać, nigdzie nie kupię – zachwyca się Agata Wątróbska.
Zanim jednak rodzina zasiądzie do stołu, trzeba tam dotrzeć. A to nie lada wyzwanie, bo para kursuje między Przemyślem (rodzinne strony Agaty) a Legnicą (dom Janusza). W podróż zabierają masę walizek i psa, a większość świątecznego czasu spędzają niestety w samochodzie.
Ze względu na ciągłe podróże, nie mogą angażować się w wielkie gotowanie czy sprzątanie na miejscu, ale zawsze przywożą zakupy, prezenty i – co najważniejsze – dobry humor. Janusz Chabior nie jest jednak biernym gościem. Aktor ma swoje dwie koronne specjalności. Pierwsza to karp w galarecie. Jego osobisty rekord to przygotowanie aż 15 kilogramów tej potrawy. Z tym wiąże się zresztą zabawna wpadka sprzed dwóch lat.
Część miała pojechać z nami do Przemyśla, ale oczywiście o tym zapomniał i zostało to u mamy Januszka. Cały tydzień chyba jadła karpia w galarecie – śmieje się aktorka.
Drugą specjalnością Janusza jest dość nietypowa sałatka wigilijna, przez Agatę nazywana pieszczotliwie „bidą”. Składniki są proste, ale zaskakujące: ziemniak, fasola Jaś, cebula, olej i… cukier. Co roku w domu aktora odbywają się mistrzostwa w przyrządzaniu tego dania. Janusz, jego brat i mama przygotowują trzy wersje sałatki, a biesiadnicy przy stole głosują, która z nich wygrywa w danym roku.

