Dom na Suwalszczyźnie, który stał się „ukochanym dzieckiem” i wielki powrót do korzeni. Maria Sadowska ma plan na 2026 rok

2025-12-28_16-00_Dom na Suwalszczyźnie, który stał się "ukochanym dzieckiem" i wielki powrót do korzeni

Budowała go osiem lat, ale w końcu może powiedzieć: „jestem u siebie”. Maria Sadowska spełniła marzenie o azylu na Suwalszczyźnie, który od razu zamieniła w tętniące życiem centrum sztuki. Artystka zdradza, jak spędzi Sylwestra w nowych ścianach i zapowiada, że nadchodzący rok będzie należał do muzyki. Po latach sukcesów filmowych, Sadowska wraca do fortepianu.

Dla Marii Sadowskiej ostatnie lata to pasmo sukcesów reżyserskich (kto nie słyszał o „Dziewczynach z Dubaju” czy „Sztuce kochania”?). Teraz jednak artystka stawia na równowagę i powrót do swojej pierwszej miłości – muzyki, a wszystko to w scenerii jej nowego domu na wsi.

„To moje ukochane dziecko”

Budowa domu na Suwalszczyźnie była maratonem, a nie sprintem. Trwała osiem lat, ale efekt końcowy wynagrodził artystce każdą chwilę oczekiwania. To nie jest zwykły dom letniskowy – to przestrzeń otwarta, która przyciąga artystów jak magnes.

W tym roku spełniło się moje wieloletnie marzenie (…). W tej chwili to jest moje ukochane dziecko i w zasadzie też duży projekt artystyczny, bo jest to miejsce spotkań. Gramy, śpiewamy, rozmawiamy o sztuce i cieszymy się pięknym designem – mówi Maria Sadowska.

Wszystko wskazuje na to, że to właśnie tam artystka powita Nowy Rok. Zamiast hucznego balu, zapowiada się kameralna, artystyczna posiadówka. Chyba skończy się na tym, że nigdzie nie pójdziemy, tylko zostaniemy wtedy w domu – przyznaje.

15 płyt w pigułce i intymne wyznania

Rok 2026 ma być dla Sadowskiej przełomowy. Artystka przyznaje, że „bardzo była stęskniona” za muzyką, którą nieco zaniedbała na rzecz filmu. Teraz wraca z projektem „Akustycznie”. To coś zupełnie innego niż głośne koncerty z dużymi zespołami, do których nas przyzwyczaiła. Opowiadam w nim historię swojego życia, gram, śpiewam, opowiadam anegdoty z planów filmowych, z podróży, z tego, jak wygląda życie artysty w Polsce – zdradza wokalistka.

Będzie intymnie, szczerze i przy fortepianie. Fani mogą też liczyć na nową płytę (jest już prawie gotowa!) oraz single – niedawno ukazał się utwór „Chcę się z Tobą bawić” nagrany z Jadwigą Zarzycką.

Reżyserka nie zniknie

Powrót do muzyki nie oznacza jednak porzucenia kamery. Maria Sadowska ma dobrą wiadomość dla fanów jej kina. Wkrótce premiera filmu „Sami w domu” – komedii rodzinnej z Borysem Szycem i Anną Cieślak.

To jest taki good movie, film rodzinny, świetna komedia – zapowiada reżyserka. Historia o małżeństwie architektów, nagłym zniknięciu żony i mężu, który musi ogarnąć codzienność w pojedynkę, zapowiada się na kinowy hit na poprawę humoru.

Wygląda na to, że Maria Sadowska w 2026 roku nie da nam o sobie zapomnieć – ani w radiu, ani w kinie.

Podziel się w mediach społecznościowych