Lojalność ważniejsza od pieniędzy

pracownik idący przez biuro

Rynek pracy w Polsce wchodzi w paradoksalną fazę. Choć statystyki bezrobocia zaczynają niepokojąco pełznąć w górę, pracownicy wcale nie trzymają się kurczowo swoich krzeseł. Wręcz przeciwnie – trend „cichego odchodzenia” i aktywnego szukania nowych wyzwań przybiera na sile. Główny powód? Poczucie bycia niedocenionym, które dla współczesnego pracownika staje się ważniejsze niż samo bezpieczeństwo zatrudnienia.

Strach przed bezrobociem to za mało. Przez lata pokutowało przekonanie, że gdy sytuacja na rynku staje się niepewna, pracownik staje się bardziej pokorny. Dane pokazują jednak co innego. Dzisiejszy zespół nie boi się zmian tak bardzo, jak boi się zawodowej stagnacji i braku uznania. Kiedy manager lub szef firmy traktuje zespół wyłącznie jako koszt w Excelu, morale upada błyskawicznie. Brak docenienia nie jest stanem neutralnym – to konkretna strata biznesowa. Z badań wynika, że w sytuacji braku uznania aż 32 proc. zatrudnionych redukuje swoje zaangażowanie, a co trzeci – mimo kryzysu na zewnątrz – zaczyna aktywnie przeglądać oferty konkurencji.

Wiele firm próbuje „zasypać” problem rotacji okazjonalnymi dodatkami finansowymi, szczególnie w okresach świątecznych. Jednak pusta premia, za którą nie idzie żaden komunikat o wartości pracownika, działa tylko na chwilę. Dla 90 proc. zatrudnionych dodatkowe wsparcie finansowe to już po prostu standard, a nie powód do zwiększenia lojalności. Problem polega na tym, że anonimowy przelew na konto szybko znika w morzu codziennych opłat, nie zostawiając w głowie pracownika śladu po tym, że jego wysiłek został zauważony.

Wiarygodność pracodawcy buduje się dziś nie samym przelewem, ale sposobem, w jaki okazuje on uznanie. Aż 59 proc. pracowników ma wątpliwości co do autentyczności gestów wykonywanych przez firmy w ważnych momentach. Okazuje się, że równie ważne co wsparcie materialne, są gesty pozamaterialne: szczera pochwała, podziękowanie za dany projekt czy osobiste wręczenie świątecznego upominku. Firma, która w trudnych czasach potrafi zadbać o relację i autentycznie docenić swój zespół, nie musi bać się rotacji. Reszta, mimo rosnącego bezrobocia, będzie musiała mierzyć się z kosztownym procesem ciągłej wymiany kadr.

Podziel się w mediach społecznościowych

Czytaj również: