Koniec z przymusowym B2B i umowami o dzieło? Prezydent podpisał głośną reformę PIP

Prezydent Karol Nawrocki podpisał nowelizację ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy, która daje urzędnikom prawo do przekształcania umów cywilnoprawnych i kontraktów B2B w standardowe etaty. Ustawa wejdzie w życie, ale jednocześnie została skierowana do następczej oceny Trybunału Konstytucyjnego. To prawdziwe trzęsienie ziemi na polskim rynku pracy.

Nadanie inspektorom pracy nowych, bardzo szerokich uprawnień to jeden z kluczowych tzw. kamieni milowych, od których zależy wypłata dla Polski miliardów euro z Krajowego Planu Odbudowy. Reforma ma za zadanie uderzyć w patologie rynku pracy i tzw. „śmieciówki”, jednak od samego początku budziła ogromne obawy środowisk biznesowych przed nadmierną ingerencją państwa w swobodę gospodarczą.

Ostatnie słowo należy do sądu

Decyzja głowy państwa o podpisaniu dokumentu była poprzedzona szerokimi konsultacjami społecznymi. Jak zaznaczył prezydent, zgodził się złożyć podpis pod jednym kluczowym warunkiem, który ostatecznie pojawił się w trakcie prac parlamentarnych – wprowadzeniem obowiązkowej ścieżki odwoławczej. W państwie prawa to nie urzędnik PIP powinien mieć ostateczne słowo, lecz niezawisły sąd. Z tego samego powodu nowela nie wprowadza rygoru natychmiastowej wykonalności decyzji (z wyjątkiem osób objętych szczególną ochroną, np. kobiet w ciąży) – do czasu prawomocnego orzeczenia nakaz będzie wstrzymany.

Decyzję o podpisaniu ustawy z ogromnym zadowoleniem przyjęła ministra rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. Szefowa resortu określiła ten krok jako „dobrą wiadomość dla milionów polskich pracowników”, która pomoże odzyskać pracującym godność i bezpieczeństwo stabilnego zatrudnienia. Prezydent jednak nie kryje, że cały czas ma poważne wątpliwości co do proporcjonalności nowych przepisów. Jego zdaniem władza publiczna nie może przekraczać granic wpływu na życie gospodarcze, dlatego zawnioskował o dokładne zbadanie ustawy przez sędziów Trybunału Konstytucyjnego.

Zgodnie z nowymi procedurami, inspektor pracy, który podczas kontroli stwierdzi, że w danej relacji dominują cechy stosunku pracy (np. wyznaczone miejsce, godziny pracy i bezpośrednie podporządkowanie), najpierw wysłucha stron, a następnie wyda polecenie zawarcia umowy o pracę. Jeśli polecenie to zostanie zignorowane, inspektor będzie mógł wszcząć postępowanie administracyjne kończące się decyzją o przekształceniu umowy lub od razu skierować sprawę do sądu. Strony w każdym momencie będą mogły dobrowolnie podpisać umowę o pracę, co natychmiastowo zakończy całą procedurę administracyjną.

Podziel się w mediach społecznościowych

Czytaj również: