Milcząca tragedia w cyfrowym świecie. Deepfake, sextortion i presja mediów społecznościowych

Żyjemy w epoce, w której ekran smartfona stał się dla młodego pokolenia oknem na świat, ale dla tysięcy polskich dziewcząt to okno zamieniło się w przerażającą, bezlitosną pułapkę. Z najnowszych, alarmujących danych suicydologów wyłania się mroczny obraz drastycznego załamania zdrowia psychicznego nastolatek. Cyberprzemoc przestała być tylko złośliwym komentarzem pod zdjęciem; dziś przybrała formę wyrafinowanego szantażu intymnymi materiałami (sextortion) oraz generowanych przez sztuczną inteligencję nagich obrazów (deepfake). 

System prawny nie nadąża za galopującą technologią, a zżerane przez wstyd ofiary zostają ze swoim koszmarem zupełnie same. Czas głośno i brutalnie szczerze porozmawiać o tym, jak internet i brak odpowiednich państwowych regulacji niszczą dziś odporność polskiej młodzieży.

Liczby, które napływają z komend policji oraz gabinetów specjalistów, mrożą krew w żyłach. Jak wskazuje dr Halszka Witkowska, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Suicydologicznego, między 2020 a 2023 rokiem liczba prób samobójczych wśród dziewcząt w przedziale wiekowym od 7 do 19 lat wzrosła o druzgocące 215 procent. Co więcej, specjaliści podkreślają, że oficjalne dane policji nie rejestrują wszystkich przypadków, więc rzeczywista skala tragedii jest z pewnością jeszcze większa. 

Mimo że w 2025 roku odnotowano pierwszy od lat spadek prób samobójczych w tej grupie wiekowej o 6 procent, to jednocześnie nastąpił nagły wzrost samobójstw zakończonych zgonem aż o 27 procent. Warto zauważyć, że grupa do 19. roku życia to jedyna kategoria wiekowa w Polsce, w której dysproporcja między płciami ulega zatarciu; podczas gdy ogólnie w kraju ponad 80 procent samobójstw popełniają mężczyźni, w przypadku prób samobójczych zdecydowanie częściej podejmują je kobiety.

Sextortion i pułapki sztucznej inteligencji, czyli nowe narzędzia internetowych oprawców 

Załamanie psychiczne dziewcząt ma swoje bezpośrednie źródło w cyfrowym środowisku. Nastolatki spędzają w mediach społecznościowych znacznie więcej czasu niż chłopcy (średnio niemal 4 godziny dziennie) i o wiele częściej stają się ofiarami specyficznego rodzaju przemocy. Dr Halszka Witkowska zwraca uwagę na rosnące zjawisko korzystania z aplikacji rozbierających ofiary na zdjęciach oraz na brutalne zjawisko sextortion, polegające na szantażowaniu intymnymi materiałami. 

Aż 98 procent osób, które padają ofiarą przemocy seksualnej w internecie w kontekście przerabianych zdjęć lub deepfake’ów, to kobiety. Do tego dochodzi niszcząca presja nierealnych ideałów; samoocena u młodych dziewcząt znacznie spada, gdy nieustannie porównują się z wyidealizowanymi, generowanymi również przez sztuczną inteligencję obrazami w sieci.

Samotność ofiar uwięzionych w toksycznym poczuciu wstydu i społecznego tabu

Największym sprzymierzeńcem oprawców w internecie pozostaje paraliżujący ofiary wstyd. Badania wskazują, że wysoki odsetek młodzieży spotyka się z cyfrową agresją, lecz niemal połowa nic z tym faktem nie robi. Jak zaznacza dr Witkowska, doświadczenie przemocy seksualnej, fizycznej lub domowej mocno łączy się z kryzysem samobójczym. Niestety, osoba doświadczająca przemocy obarczona jest gigantycznym poczuciem wstydu i winy, co bardzo często uniemożliwia jej sięgnięcie po profesjonalną pomoc. W obliczu ataków z wykorzystaniem nowoczesnych technologii ofiary zostają same, a społeczne tabu skutecznie zamyka im usta.

Dziurawe państwo bez regulacji prawnych wymaga od nas mądrej cyfrowej higieny

Zjawisko to brutalnie obnaża braki w systemie prawnym. Państwo nie nadąża za technologią i ewidentnie brakuje nam dzisiaj odpowiednich procedur reagowania na internetowe nadużycia, przez co potrzebujemy odgórnych regulacji na już. Zanim jednak odpowiednie paragrafy wejdą w życie, odpowiedzialność spada na całe społeczeństwo. Kluczowa staje się edukacja, dbanie o cyfrową higienę oraz uświadamianie młodych ludzi, że są w sieci współodpowiedzialni za zgłaszanie treści promujących nienawiść czy samobójstwa. Warto również promować rzetelne źródła wsparcia, takie jak serwis „Życie warte jest rozmowy”, ponieważ, jak apeluje ekspertka, sięgnięcie po pomoc to absolutnie pierwszy krok do odzyskania siły.

Podziel się w mediach społecznościowych

Czytaj również: