Ponad 80 procent dzieci nie spełnia norm aktywności fizycznej [WYWIAD Z EKSPERTEM]

Zbyt wiele czasu spędzanego przed ekranami oraz ograniczony dostęp do bezpiecznych przestrzeni rekreacyjnych drastycznie obniżają aktywność fizyczną najmłodszych. Jak ostrzegają eksperci, siedzący tryb życia prowadzi do poważnych problemów zdrowotnych, z którymi dzieci będą zmagać się w dorosłości. Aby odwrócić ten niepokojący trend, potrzebujemy kompleksowych działań podejmowanych wspólnie przez szkoły, samorządy i samych rodziców – mówi dr Anna Dzielska, adiunkt, p.o. kierowniczka Zakładu Zdrowia Dzieci i Młodzieży w Instytucie Matki i Dziecka.

PROSTE ROZMOWY: Czy brak ruchu można uznać za jedno z największych wyzwań zdrowia publicznego wśród dzieci?

Anna Dzielska: Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) określa ten problem jako priorytet zdrowia publicznego, ponieważ skutki niedostatecznej aktywności pojawiają się już w dzieciństwie i utrzymują się w dorosłości. Regularna aktywność fizyczna wpływa korzystnie na rozwój układu sercowo-naczyniowego, kostnego i mięśniowego, pomaga utrzymać prawidłową masę ciała, poprawia zdrowie psychiczne, jakość snu oraz funkcje poznawcze. Z kolei siedzący tryb życia zwiększa ryzyko nadwagi i otyłości, zaburzeń metabolicznych, cukrzycy typu 2, chorób sercowo-naczyniowych oraz problemów emocjonalnych i społecznych.

W literaturze naukowej wyraźnie podkreśla się, że fizyczna nieaktywność dzieci i młodzieży stała się globalnym problemem zdrowia publicznego. Brak ruchu jest powszechny zarówno w krajach rozwiniętych, jak i rozwijających się, a jego konsekwencje zdrowotne generują znaczne koszty społeczne i ekonomiczne. Dodatkowo WHO zwraca uwagę, że poziom aktywności fizycznej nie poprawił się znacząco w ostatnich dekadach, mimo rosnącej świadomości zdrowotnej. Jednym z głównych czynników odpowiedzialnych za ten trend jest wzrost czasu spędzanego przed ekranami urządzeń cyfrowych oraz ograniczanie spontanicznej aktywności i zabawy na świeżym powietrzu.

Czy problem ten jest globalny i z czego dokładnie wynika?

Tak, to zjawisko obserwowane niemal na całym świecie. W wielu krajach ponad 80 procent nastolatków nie osiąga zalecanego poziomu aktywności fizycznej.Przyczyn jest mnóstwo. Dzieci coraz więcej czasu spędzają przed ekranami komputerów, smartfonów i telewizorów. Zmienia się również sposób organizacji codziennego życia. Częściej korzystamy z transportu samochodowego czy komunikacji miejskiej, a znacznie rzadziej chodzimy pieszo lub jeździmy na rowerze. Istotną rolę odgrywa także otoczenie. W niektórych miejscach najmłodsi mają ograniczony dostęp do bezpiecznych terenów rekreacyjnych i zielonych przestrzeni. Coraz większe znaczenie mają również uwarunkowania społeczne oraz ekonomiczne, które bezpośrednio wpływają na możliwości aktywnego spędzania wolnego czasu.

Jakie działania są niezbędne, aby odwrócić ten trend?

Potrzebujemy działań na wielu poziomach jednocześnie. Nie wystarczy jedynie zachęcać dzieci do większej aktywności; musimy stworzyć warunki, które będą ją ułatwiały. Według doniesień z badań naukowych, kluczowe jest: tworzenie bezpiecznych przestrzeni do zabawy i aktywności fizycznej, wspieranie aktywnego transportu do szkoły, takiego jak chodzenie pieszo czy jazda na rowerze, zwiększanie liczby okazji do ruchu podczas dnia szkolnego (np. aktywne przerwy),ograniczanie nadmiernego czasu ekranowego, wspieranie rodziców w budowaniu zdrowych nawyków w domu, uwzględnianie potrzeb najmłodszych przy planowaniu przestrzeni miejskiej czy aktywności kierowanych bezpośrednio do nich.

Największe efekty osiągniemy wtedy, gdy te działania będą prowadzone równocześnie przez szkoły, samorządy, organizacje społeczne, instytucje zdrowia publicznego oraz samych rodziców. Aktywność fizyczna dzieci nie jest wyłącznie ich indywidualnym wyborem, ale wypadkową różnych czynników, w tym środowiska, które wspólnie tworzymy.

Dziękuję za rozmowę

Dziękuję bardzo.

Podziel się w mediach społecznościowych

Czytaj również: