Główny Urząd Statystyczny opublikował najnowsze dane dotyczące cen lokali mieszkalnych, które potwierdzają bezlitosny trend na rynku nieruchomości. W drugim kwartale 2026 roku za własne M trzeba było zapłacić znacznie więcej niż rok wcześniej. Dla tysięcy rodzin marzenia o własnych czterech kątach stają się finansowo nieosiągalne, a dynamika wzrostów uderza w kieszenie obywateli.
Z opublikowanych przez GUS informacji wynika, że w drugim kwartale 2026 roku ceny lokali mieszkalnych w Polsce wzrosły w stosunku do poprzedniego kwartału o 1,5 proc. Na rynku pierwotnym podwyżka wyniosła 1,3 proc., natomiast na rynku wtórnym notuje się skok o 1,6 proc. Jeszcze gorzej sytuacja wygląda w ujęciu rocznym. W porównaniu z drugim kwartałem 2025 roku ceny mieszkań zwiększyły się aż o 6,3 proc. W tym na rynku pierwotnym odnotowano wzrost o 6,5 proc., a na wtórnym o 6,1 proc. Statystyki pokazują również, że w drugim kwartale 2026 roku ceny były o 5,7 proc. wyższe w porównaniu ze średnią ceną dla całego 2025 roku.
Analiza regionalna przygotowana przez urząd statystyczny pokazuje, że drożyzna dotyka całe województwa, choć dynamika zmian w kraju jest zróżnicowana. W drugim kwartale 2026 roku najwyższy wzrost cen lokali mieszkalnych w stosunku do analogicznego kwartału poprzedniego roku zarejestrowano w województwie kujawsko-pomorskim, gdzie wyniósł on aż 8,6 proc. Tuż za nim uplasowało się województwo świętokrzyskie ze wzrostem na poziomie 8,4 proc. oraz podlaskie z wynikiem 8,2 proc. Z kolei w województwie łódzkim ceny wzrosły najmniej, bo o 1,5 proc., jednak ogólnokrajowy kierunek pozostaje bezwzględny.
Rosnące koszty zakupu nieruchomości sprawiają, że standardowe gospodarstwa domowe napotykają na potężne bariery kredytowe i kapitałowe. Sytuacja na rynku zmusza wielu z nas do rezygnacji z planów mieszkaniowych lub do zadłużania się na wielkie kwoty. Statystyki GUS nie pozostawiają złudzeń co do kondycji finansowej kupujących, którzy muszą mierzyć się z nieustannie rosnącymi wycenami metra kwadratowego w całej Polsce.

