Rewolucja w kredytach konsumenckich. UOKiK zaostrza kurs, eksperci ostrzegają przed „chłopakami z miasta”

2025-12-10_15-30_Rewolucja w kredytach konsumenckich

Rynek pożyczkowy w Polsce stoi w obliczu fundamentalnych zmian. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) przygotował projekt ustawy, który ma wdrożyć unijne dyrektywy i radykalnie zwiększyć ochronę klientów. Nowe przepisy wprowadzają tzw. sankcję kredytu darmowego za błędy w ocenie zdolności kredytowej oraz zakazują sprzedaży wiązanej. Eksperci, choć chwalą kierunek zmian, biją na alarm – zbyt restrykcyjne prawo może wypchnąć tysiące Polaków w ramiona szarej strefy, gdzie zamiast prawa działają groźby i lichwa.

Kluczowym elementem nowej legislacji jest wprowadzenie mechanizmu, który ma zdyscyplinować instytucje finansowe. Jeśli kredytodawca nie dopełni wymogów w zakresie badania zdolności kredytowej klienta, ten ostatni będzie mógł skorzystać z tzw. sankcji kredytu darmowego. W praktyce oznacza to, że konsument zwróci jedynie kapitał, bez odsetek i dodatkowych opłat. To jest dobra sankcja z mojego punktu widzenia, jako reprezentanta konsumentów – ocenia Grzegorz Miś, Powiatowy Rzecznik Konsumentów we Wrocławiu – będą mieli dosyć dużą pewność, idąc do sądu, że uzyskają korzystny dla siebie wyrok, jeżeli zostali wprowadzeni w błąd podczas udzielania pożyczki bądź nie zostały wobec nich spełnione wszystkie kryteria wynikające z ustawy.  Zmiany mają szerszy charakter. Nowe regulacje znoszą dotychczasowy limit kwotowy (255 550 zł), co oznacza, że ochroną objęte zostaną wszystkie kredyty konsumenckie niezależnie od ich wartości. Przepisy dotyczyć będą także umów leasingu i najmu (z opcją wykupu) oraz kredytów nieoprocentowanych.

Koniec z „wciskaniem” abonamentów i mylącymi reklamami

Projekt UOKiK wypowiada wojnę praktykom, które od lat budziły sprzeciw rzeczników konsumentów. Chodzi przede wszystkim o tzw. cross-selling produktów niefinansowych. Ustawa ma wprowadzić zakaz sprzedaży łączonej kredytu z usługami takimi jak subskrypcje czy abonamenty, które często służyły jedynie do ukrywania faktycznych kosztów pożyczki i omijania limitów pozaodsetkowych. Największym wyzwaniem na rynku kredytów konsumenckich są w mojej ocenie umowy dodatkowe, czyli takie rzeczy, które, mówiąc kolokwialnie, firmy pożyczkowe „wciskają” do kredytu – tłumaczy Miś. Zaostrzone zostaną również wymogi reklamowe. Zakazane będzie sugerowanie w przekazach marketingowych, że kredyt może stanowić substytut oszczędności lub że zaciągnięcie długu jest sposobem na poprawę sytuacji finansowej.

Największe kontrowersje budzi zapis wprowadzający bezwzględny zakaz udzielania kredytu w przypadku negatywnej oceny zdolności kredytowej. Choć brzmi to racjonalnie, eksperci zwracają uwagę na brak oceny skutków regulacji w kontekście osób, które zostaną odcięte od legalnego finansowania. Statystyki pokazują, że popyt na pożyczki jest ogromny, a sito weryfikacji – gęste. W październiku 2025 roku firmy pożyczkowe odrzuciły aż 79,3 proc. wniosków. Mimo to Polacy zaciągnęli w tym miesiącu ponad 434 tys. pożyczek pozabankowych na łączną kwotę 1,89 mld zł. Co dzieje się z ludźmi, którzy słyszą odmowę w legalnie działającej firmie? Eksperci mówią wprost – jeżeli tego nie zrobią na rynku bankowym, to będą radzili sobie inaczej. Mówiąc wprost – chodzi o lichwę.

„Wtedy przyjdą chłopaki z miasta”

Federacja Konsumentów wskazuje na dramatyczne konsekwencje wypychania klientów poza system regulowany przez KNF. Z badań jakościowych wynika, że osoby zdesperowane (np. nagłym pogrzebem w rodzinie czy potrzebami dzieci), po odmowie w banku i firmie pożyczkowej, szukają ofert w mediach społecznościowych i na internetowych grupach. Tam trafiają na prywatnych inwestorów działających bez jakiejkolwiek kontroli. Warunki w szarej strefie są drastyczne. Z relacji badanych wynika, że pożyczki muszą być zwracane w wysokości dodatkowych 100 proc. (np. pożyczasz 2 tys. zł, oddajesz 4 tys. zł), a kary za zwłokę wynoszą nawet 100 zł dziennie. Zagrożenie windykacją było wprost powiedziane: wtedy przyjdą „chłopaki z miasta” – relacjonuje Monika Kosińska-Pyter, prezes Federacji Konsumentów. Dodatkowo, wielu konsumentów pada ofiarą oszustw już na etapie szukania oferty, przekazując dane fałszywym podmiotom podszywającym się pod zagraniczne banki.

Eksperci są zgodni w jednym – że implementacja dyrektyw unijnych jest konieczna, a kierunek proponowanych zmian projakościowy. Jednak bez systemowych rozwiązań osłonowych i edukacyjnych, restrykcyjne prawo może paradoksalnie narazić najuboższych konsumentów na jeszcze większe niebezpieczeństwo. Wtedy zmiany przepisów mogą okazać się, niestety opłakane w skutkach

Podziel się w mediach społecznościowych

Czytaj również: