Za trzy dni Ameryka wybiera. Demokraci FAWORYTAMI do przejęcia Kongresu

Dłoń wrzuca kartę do urny w barwach USA, w tle Kapitol w Waszyngtonie

We wtorek  Amerykanie wybiorą całą Izbę Reprezentantów i około jednej trzeciej Senatu. Prognozy są dla Demokratów bardzo dobre: model Decision Desk HQ daje im 80 proc. szans na przejęcie Izby i 60 proc. na Senat. Dla Polski stawka jest wysoka, bo od Kongresu zależy wiele – od pomocy dla Ukrainy po obecność wojsk USA w Europie.

To tzw. wybory połowy kadencji, które tradycyjnie są sprawdzianem dla urzędującego prezydenta. Najczęściej tracą w nich ugrupowanie, które rządzi w Białym Domu. Wszystko wskazuje na to, że w tym roku będzie podobnie.

Co mówią liczby

Model Decision Desk HQ (aktualizacja z 29 października) przewiduje, że Demokraci zdobędą ok. 238 miejsc w 435-osobowej Izbie Reprezentantów. W Senacie mogliby mieć 52 ze 100 miejsc. Jeszcze we wtorek ten sam model dawał im 57 proc. szans na Senat, więc trend jest dla nich korzystny.

Podobnie widzi to Nate Silver w swoim modelu Silver Bulletin. Zastrzega jednak, że przewagi Demokratów w kluczowych stanach, takich jak Teksas, Ohio, Alaska i Maine, mieszczą się w granicach typowego błędu sondażowego. Nowe sondaże CNN pokazują przewagę Demokratów w Maine (49 do 45 proc.) i w Michigan (49 do 42 proc.).

Na rynkach zakładów, np. w serwisie Kalshi, szanse Demokratów na Senat wyceniano na ok. 68 proc. To jednak ceny ustalane przez graczy, a nie badania opinii publicznej.

Prezydent z opozycyjnym Kongresem

Jeśli prognozy się sprawdzą, Donald Trump przez drugie dwa lata kadencji będzie rządził z Kongresem, który może blokować jego ustawy, budżet i nominacje. Izba Reprezentantów kontroluje pieniądze i może wszczynać śledztwa wobec administracji. Senat zatwierdza m.in. ambasadorów, ministrów i umowy międzynarodowe.

Dla Polski oznaczałoby to nową układankę. Decyzje o pomocy wojskowej dla Ukrainy czy finansowaniu obecności wojsk USA w Europie zapadają w Kongresie. Nieprzypadkowo tego samego dnia, 3 listopada, prezydent Karol Nawrocki zwołuje Radę Bezpieczeństwa Narodowego, której tematem ma być stała obecność wojsk amerykańskich w Polsce.

Sojusz ponad partiami

Niezależnie od wyniku jedno jest pewne: Polska nie może stawiać tylko na jedną amerykańską partię. Poparcie dla obecności wojsk USA na wschodniej flance NATO było dotąd w Waszyngtonie ponadpartyjne i to ono jest naszym największym kapitałem. Warszawa powinna rozmawiać zarówno z Białym Domem, jak i z nowym Kongresem – bez względu na to, kto w nim zdobędzie większość.

Źródła: Decision Desk HQ – prognoza, Silver Bulletin – model Nate’a Silvera, CNN – nowe sondaże do Senatu, Forbes – najgorętsze wyścigi, The Hill – kiedy wyniki

Podziel się w mediach społecznościowych

Czytaj również: