Arabia Saudyjska po dwóch tygodniach otworzyła w niedzielę lotnisko w Rijadzie. Tego samego ranka nad stolicą rozległy się eksplozje, a koalicja pod wodzą Saudów meldowała strącenie pocisku balistycznego i dronów. Jemeccy Huti ostrzegają: lotnisko pozostaje celem wojskowym.
Dziennikarz agencji AFP usłyszał w Rijadzie wczesnym rankiem trzy wybuchy. Mieszkańcy dostali na telefony ostrzeżenie o „wrogim zagrożeniu z powietrza” i polecenie, by pozostać w bezpiecznym miejscu. Saudyjska obrona cywilna ogłosiła później, że niebezpieczeństwo minęło.
Rakiety, drony i pociski manewrujące
Rzecznik koalicji Turki al-Maliki wyliczał przez cały dzień kolejne przechwycenia: dron zniszczony nad regionem Rijadu, pocisk balistyczny lecący na stolicę, później pocisk manewrujący wymierzony w Chamis Muszajt na południu kraju. Po południu koalicja poinformowała o przechwyceniu dziesięciu pocisków balistycznych wystrzelonych w stronę południowych regionów. Według AFP zestrzelono też dwa drony w okolicach Rijadu.
Dzień wcześniej saudyjska obrona cywilna usuwała szczątki, które spadły w regionach Mekki i Medyny po przechwyceniu dwóch pocisków Huti. Rebelianci zaprzeczają, że celowali w święte miasta islamu, i nazywają to „ogromnym kłamstwem”. Twierdzą natomiast, że w ciągu doby uderzyli w trzy saudyjskie lotniska, w tym w Rijadzie, a także w instalacje energetyczne, rurociąg i bazę lotniczą.
Informacji o ofiarach niedzielnych ataków na razie nie ma.
Lotnisko otwarte, ale tylko w połowie
Port lotniczy im. Króla Chalida był zamknięty od 10 października. Wtedy atak, do którego przyznały się Huti, zabił 13 osób, a ponad 300 ranił – to najkrwawszy atak w królestwie od ponad dekady.
Od niedzieli działają dwa terminale. Pierwszy obsługuje loty krajowe, drugi – międzynarodowe, ale tylko saudyjskich przewoźników. Według serwisu FlightRadar rano wystartował samolot do Dżuddy. Emirates, Etihad, flydubai i Air Arabia wciąż odwołują część połączeń, niektóre aż do listopada i grudnia.
Rzecznik Huti Jahja Sari ostrzegł linie lotnicze, personel i podróżnych przed korzystaniem z lotniska. „Saudyjski reżim poniesie konsekwencje wszelkich operacji na lotnisku” – zapowiedział.
Rozejm skończył się latem
Według AFP fala ataków to efekt załamania się latem wieloletniego rozejmu. Walki przesunęły środek ciężkości szerszej wojny USA z Iranem i pogłębiły kryzys humanitarny w Jemenie. Huti ostrzeliwują też Aden – twierdzą, że trafili w bazę marynarki i obóz wojskowy nadzorowane przez siły saudyjskie.
Dlaczego to nas obchodzi
To komentarz redakcji. Arabia Saudyjska to jeden z filarów światowego rynku ropy, a Saudi Aramco jest współwłaścicielem Rafinerii Gdańskiej. Każdy pocisk wymierzony w saudyjską infrastrukturę energetyczną to ryzyko dla cen paliw także w Polsce – akurat w tygodniu, w którym miliony z nas ruszą w drogę na 1 listopada. W poniedziałek rząd ogłosi nowe ceny maksymalne paliw.
Źródła: Gulf News – relacja na żywo z Rijadu, The Business Standard (AFP) – Riyadh airport resumes flights, Malay Mail (AFP) – Explosions rock Riyadh, Outlook India – Riyadh Airport reopens two terminals, RMF24 – ceny paliw w przyszłym tygodniu

