Wielka rewolucja na mapie. Czy reforma samorządowa z 1999 roku obudziła w nas lokalny patriotyzm?

Pierwszego stycznia 1999 roku Polacy obudzili się w zupełnie nowej rzeczywistości administracyjnej, żegnając się z gierkowskim podziałem na 49 małych województw. Ta gigantyczna operacja na żywym organizmie państwa, przeprowadzona przez rząd, na czele którego stał premier Jerzy Buzek, nie była tylko zwykłą zmianą granic na mapie. To był moment, w którym Warszawa ostatecznie musiała oddać władzę w ręce lokalnych społeczności, tworząc nowoczesne powiaty i silne regiony. Dziś, po ponad ćwierćwieczu,

Demokracja za grosze, czyli jak państwo oszczędza na polskiej wsi. Fundusz sołecki to fikcja?

Wielka polityka odmienia rozwój polskiej prowincji przez wszystkie możliwe przypadki, ale kiedy przychodzi do realnego podziału pieniędzy, mieszkańcy najmniejszych miejscowości dostają zaledwie finansowe ochłapy. Fundusz sołecki, który w swoim pierwotnym założeniu miał być potężnym narzędziem oddolnej demokracji i symbolem obywatelskiej sprawczości, w zderzeniu z galopującą inflacją, gigantycznymi kosztami materiałów budowlanych i opieszałą biurokracją stał się kwotą wręcz symboliczną.

PODSUMOWANIE DNIA [29.04.2026]

Polska pożegnała Łukasza Litewkę, koalicja drży przed jutrzejszym głosowaniem, PSG rozbiło Bayern 5:4 w legendarnym półfinale a dziś wieczorem Atletico mierzy się z Arsenalem

FOZZ, czyli matka wszystkich afer. Miliardy dolarów, służby i ludzie, którzy wiedzieli za dużo

Fundusz Obsługi Zadłużenia Zagranicznego miał wykupywać polski dług za grosze. Zamiast tego stał się maszyną do transferu miliardów za granicę pod nadzorem komunistycznego wywiadu wojskowego. Kontroler NIK, który to wykrył, zmarł „na zawał” w wieku 38 lat. Jego szef zginął w wypadku dwa dni przed złożeniem raportu w Sejmie. Policjanci, którzy pierwsi dotarli na miejsce wypadku „utonęli na rybach”. A proces trwał osiemnaście lat i skończył się karami, które były policzkiem dla sprawiedliwości.

Szlaban w górze, a mandat w drodze. Niecierpliwość na przejeździe kolejowym kosztuje majątek

Wydaje ci się, że skoro zapory pociągnęły w górę, droga jest wolna i możesz bezkarnie wcisnąć gaz? Nic bardziej mylnego. To jeden z najczęstszych i najbardziej kosztownych błędów, jakie polscy kierowcy popełniają na drogach. Wjazd na przejazd kolejowy, gdy sygnalizator wciąż pulsuje na czerwono, traktowany jest przez przepisy z najwyższą surowością, a konsekwencje takiego pośpiechu uderzają w portfel z morderczą siłą.  Mandat wynosi tu aż 2000 złotych, a w przypadku recydywy rośnie do bajońskich 4000 złotych. […]

PODSUMOWANIE DNIA [28.04.2026]

Andrzej Poczobut wolny po 1860 dniach, czterech europosłów bez immunitetów, Ukraina buduje 300-kilometrową tarczę i wielki półfinał PSG z Bayernem.

Siła korzeni i rodziny wygrywa z korporacyjną karierą. Polacy nie chcą porzucać małych ojczyzn

Współczesny świat wmawia nam, że miarą sukcesu jest nieustanna mobilność, pogoń za karierą i ucieczka do wielkich, anonimowych metropolii. Tymczasem najnowsze badania pokazują, że polskie społeczeństwo wciąż opiera się na tradycyjnych, sprawdzonych fundamentach. Aż siedmiu na dziesięciu z nas deklaruje głębokie, szczere przywiązanie do swojego regionu zamieszkania, stawiając więzi rodzinne i relacje z bliskimi znacznie wyżej niż lojalność wobec pracodawcy.