W tym roku Mikołaj przyszedł wcześniej i przyniósł prezent w postaci kalendarza. Układ dni świątecznych w grudniu 2025 i styczniu 2026 to marzenie każdego stratega urlopowego. Jeśli dobrze rozegrasz swoje karty (i wniosek urlopowy), możesz pożegnać się z biurem 19 grudnia i wrócić dopiero po Trzech Królach. Sprawdziliśmy, jak to policzyć.
Wszystko dzięki kumulacji dwóch czynników: układu dni tygodnia oraz nowej, wolnej od pracy Wigilii. Dzięki temu tegoroczna przerwa świąteczno-noworoczna może być jedną z najdłuższych w historii, przy minimalnym uszczerbku dla puli urlopowej.
Krok 1: Święta (Misja: 9 dni wolnego za 2 dni urlopu)
Zacznijmy od Bożego Narodzenia.
- 24 grudnia (Wigilia): Środa (dzień ustawowo wolny).
- 25 grudnia (I dzień świąt): Czwartek (wolne).
- 26 grudnia (II dzień świąt): Piątek (wolne).
To oznacza, że biorąc wolne tylko w poniedziałek (22.12) i wtorek (23.12), zyskujesz nieprzerwany wypoczynek od soboty 20 grudnia do niedzieli 28 grudnia. Bilans: 2 dni urlopu = 9 dni wolnego.
Krok 2: Sylwester i Nowy Rok (Misja: Dobić do 18 dni)
Jeśli chcesz przedłużyć ten stan błogiego lenistwa aż do stycznia, musisz wypełnić lukę między świętami a Trzema Królach.
- 29, 30, 31 grudnia (poniedziałek-środa): To normalne dni pracujące. Tu trzeba wypisać 3 dni urlopu.
- 1 stycznia (Nowy Rok): Czwartek (wolne).
- 2 stycznia (piątek): Dzień pracujący. To kluczowy moment – biorąc tu urlop, zyskujesz długi weekend.
- 5 stycznia (poniedziałek): Dzień pracujący. Biorąc tu urlop, łączysz weekend ze świętem Trzech Króli.
- 6 stycznia (Trzech Króli): Wtorek (wolne).
Wielkie podsumowanie i 7 = 18
Matematyka jest prosta i piękna. Jeśli złożysz wniosek o urlop na dni:
- 22 grudnia (poniedziałek)
- 23 grudnia (wtorek)
- 29 grudnia (poniedziałek)
- 30 grudnia (wtorek)
- 31 grudnia (środa)
- 2 stycznia (piątek)
- 5 stycznia (poniedziałek)
…to Twoja ostatnia obecność w pracy wypadnie w piątek 19 grudnia, a kolejna dopiero w środę 7 stycznia.
Wydajesz 7 dni z puli urlopowej, a zyskujesz 18 dni nieprzerwanego odpoczynku.

