Koniec europejskiej przygody. Polska kończy sezon na 12. miejscu w rankingu UEFA

stadion z pucharem

To był sezon pełen nadziei, który ostatecznie zamknął się w ten czwartek. Po porażkach Rakowa Częstochowa z Fiorentiną oraz Lecha Poznań z Szachtarem Donieck, ostatni reprezentanci PKO BP Ekstraklasy pożegnali się z Europą. Mimo bolesnych rozstrzygnięć w dwumeczach, polska piłka klubowa ma powody do optymizmu. Ranking krajowy UEFA nie kłamie – wykonaliśmy milowy krok w stronę europejskiej elity.

Bilans, który daje nadzieję Polska kończy kampanię 2025/26 na bezpiecznym, 12. miejscu z dorobkiem 46,750 punktów. Choć marzenia o wejściu do pierwszej dziesiątki (i bezpośrednim awansie mistrza kraju do Ligi Mistrzów) musimy odłożyć na później, obecna pozycja jest i tak sukcesem. Wszystkie cztery polskie kluby (w tym Legia Warszawa i Jagiellonia Białystok) zameldowały się w fazie ligowej Ligi Konferencji, co pozwoliło nam wyprzedzić w tabeli takie kraje jak Dania czy Norwegia.

Przywileje na sezon 2027/28: Koniec z drogą przez mękę? Dzięki wywalczonej właśnie 12. lokacie, kluby, które wyłoni sezon 2026/27, będą mogły korzystać z niespotykanych dotąd ułatwień w eliminacjach. Co dokładnie wywalczyliśmy?

  • mistrz polski rozpocznie walkę od IV rundy el. Ligi Mistrzów (mając zagwarantowaną fazę ligową Ligi Europy w razie porażki),
  • zdobywca pucharu polski zagra w IV rundzie el. Ligi Europy (z gwarancją Ligi Konferencji),
  • wicemistrz polski wystartuje w II rundzie el. Ligi Mistrzów (ścieżka niemistrzowska),
  • trzeci i czwarty zespół ekstraklasy zaczną odpowiednio w II rundzie el. Ligi Europy oraz II rundzie el. Ligi Konferencji.

Oznacza to, że za dwa lata będziemy mieli pewne minimum dwa zespoły w fazach ligowych europejskich pucharów już na starcie rywalizacji.

Co nas czeka za rok? Warto jednak pamiętać, że w najbliższym sezonie (2026/27) będziemy jeszcze korzystać z dorobku z kampanii 2024/25, kiedy zajmowaliśmy 15. miejsce. Wówczas żadna z naszych drużyn (w tym mistrz polski z trwającego właśnie sezonu) nie będzie miała gwarancji gry w fazie ligowej. Czeka nas zatem jeszcze jeden rok ciężkiej walki w eliminacjach, zanim wejdziemy do „raju”, który wywalczyliśmy właśnie teraz.

Mimo pożegnania z pucharami, ten sezon przejdzie do historii jako moment, w którym Polska na stałe rozgościła się w drugiej dziesiątce europejskiego rankingu.

Podziel się w mediach społecznościowych

Czytaj również: