Christine Lagarde zrezygnuje z funkcji prezes Europejskiego Banku Centralnego z dniem 7 lutego 2027 r., prawie dziewięć miesięcy przed końcem kadencji. Ogłosiła to w czwartek 29 października we Frankfurcie. Chce zabierać głos w sprawach, o których jako szefowa banku centralnego musiała milczeć.
Kadencja Lagarde miała się skończyć w październiku 2027 r. Na konferencji po posiedzeniu EBC tłumaczyła, że nie czuje się już komfortowo, milcząc w sprawach wykraczających poza politykę pieniężną. Uspokajała też rynki, że bank nie zostanie sparaliżowany w okresie przejściowym.
Wyścig o najlepiej opłacaną posadę w Europie
Wg agencji AP przywódcy UE będą chcieli porozumieć się w sprawie następcy przed szczytem 17–18 grudnia. Media wymieniają dwóch faworytów. Pierwszy to Holender Klaas Knot, były prezes banku centralnego Holandii. Drugi to Hiszpan Pablo Hernández de Cos, dyrektor generalny Banku Rozrachunków Międzynarodowych, którego publicznie popiera premier Pedro Sánchez. Jako możliwy kandydat kompromisowy pojawia się szef Bundesbanku Joachim Nagel.
W tłe jest jeszcze jedno odejście. Niemka Isabel Schnabel opuszcza zarząd EBC 3 stycznia 2027 r. i przechodzi do Międzynarodowego Funduszu Walutowego.
Polityka zamiast niezależności?
Termin nie jest przypadkowy. Analitycy zwracają uwagę, że dzięki wcześniejszemu odejściu następcę zdążą wybrać obecny prezydent Francji Emmanuel Macron i kanclerz Niemiec Friedrich Merz – przed wyborami prezydenckimi we Francji. Gdyby Lagarde dotrwała do końca kadencji, przy stole mógłby już siedzieć nowy, być może eurosceptyczny, gospodarz Pałacu Elizejskiego.
Nie wszystkim się to podoba. Ekonomista Robin Brooks ocenia, że taki ruch ośmiesza niezależność EBC. Z kolei Marcel Fratzscher z niemieckiego instytutu DIW widzi w tym szansę na wybór następcy, który obroni niezależność banku.
Lekcja dla Polski
Polska nie należy do strefy euro i o stopach procentowych decyduje u nas Rada Polityki Pieniężnej. Ale to, co dzieje się we Frankfurcie, odczuwamy w portfelach: wpływa na kurs euro, który w tym tygodniu był najwyższy od prawie trzech lat, i na koszty kredytów w euro.
Historia Lagarde pokazuje też, jak polityczna potrafi być instytucja, która oficjalnie ma być od polityki wolna. Wybór jej szefa to gra między Paryżem, Berlinem i Madrytem. To mocny argument dla tych, którzy uważają, że własny pieniądz i własny bank centralny to dla Polski bezpieczniejsza droga.
Źródła: komunikat EBC (ecb.europa.eu), CNN, Al Jazeera, Reuters przez Investing.com, CNBC – kto może zastąpić Lagarde, Boston Globe/AP; nasz tekst: Euro najdroższe od prawie TRZECH lat

